Astrologus


Co to jest horoskop?

Horoskop pytaniowy
Horoskop osobisty
Horoskop prognoza
Horoskop partnerski
Horoskop dziecka

Zadaj pytanie
do astrologa

Zam贸w horoskop

google
yahoo
bing

Archiwum z kategorii: Joga

Sen o kundalini

23 lutego 2008

Z pokor膮 u st贸p Mistrza siedz膮c
Gdy w臋偶e stopy moje pieszcz膮
Nieporuszony i zastyg艂y w s艂owach
Czekam na darshan i b艂ogos艂awie艅stwo.

(Antoni贸w, 29 stycznia 2008 r.)

Z pewn膮 regularno艣ci膮 obserwuj臋, jak pojawia si臋 na r贸偶nych forach internetowych temat jogi kundalini oraz energii kundalini. Co jaki艣 czas pojawiaj膮 si臋 osoby, kt贸re z uporem maniaka przestrzegaj膮 przed praktykowaniem tej formy jogi i ostrzegaj膮 przed niebezpiecze艅stwem tzw. podniesienia kundalini. Tym osobom chcia艂bym niniejszym opowiedzie膰 pewne wydarzenie z mojej skromnej, tak zwanej, jogicznej “kariery”.

Kiedy艣, m贸j Mistrz i Nauczyciel tantra jogi, na jednym z warsztat贸w, zwr贸ci艂 si臋 do nas, uczni贸w, z zagadkowym u艣miechem: “Zdradz臋 wam teraz pewn膮 tajemnic臋.” Rzecz jasna, na te s艂owa wszyscy obecni z podnieceniem pochylili si臋, w oczekiwaniu na objawienie jakiej艣 wa偶nej ezoterycznej prawdy. “Tak na prawd臋 – kontynuowa艂 Mistrz – to nie ma wcale 偶adnej kundalini.” Taaaaak… pami臋tam, 偶e wtedy z wra偶enia moja dolna szcz臋ka, tak zreszt膮 jak szcz臋ki wszystkich obecnych, niemal stukn臋艂a o pod艂og臋. I t膮 histori臋 dedykuj臋 tym wszystkim, kt贸rzy wypisuj膮 podobne rzeczy na forach. Ale wybacz im, Panie, bo nie wiedz膮, co pisz膮… A pozosta艂ym chcia艂bym opowiedzie膰 zupe艂nie inn膮 histori臋. Wyobra藕 sobie, 偶e…

joga kundaliniZnajdujesz si臋 w ciemnej, wilgotnej pieczarze. Jest ona jak g艂臋boki, pionowy d贸艂 w ziemi. A ty jeste艣 na samym jej dnie. Siedzisz nago, na kamiennej posadzce. Wok贸艂 ciebie panuje tak g艂臋boka ciemno艣膰, 偶e nie zobaczy艂by艣 czubka swojego nosa. Ale ty i tak masz zamkni臋te oczy.
I siedzisz bez ruchu, w g艂臋bokiej, zakl臋tej ciszy. W tej ciszy wyczuwasz jednak wok贸艂 siebie jaki艣 delikatny ruch. Bardziej wyczuwasz to ni偶 s艂yszysz, 偶e… jeste艣 wewn膮trz l臋gowiska w臋偶y. Jadowitych w臋偶y. K艂臋bowiska w臋偶y wij膮 si臋 wsz臋dzie. Na posadzce, na 艣cianach. Na tobie. Czujesz na nagim ciele ch艂odny dotyk ich 艣liskiej sk贸ry. Czujesz, jak pe艂zn膮 bezg艂o艣nie po twoich piersiach, plecach, ramionach. Jak powolnym ruchem owijaj膮 si臋 wok贸艂 twoich n贸g, r膮k, twojej szyi. I ty, w 艣rodku tego wszystkiego, sparali偶owany strachem. Boisz si臋 poruszy膰, boisz si臋 oddycha膰, bo wiesz, 偶e ka偶dy najmniejszy ruch grozi uk膮szeniem setek w臋偶y. Ka偶dy, troch臋 tylko g艂臋bszy oddech oznacza twoj膮 艣mier膰. A wi臋c trwasz w tej ciszy. Nieporuszony, zastyg艂y, z ledwo wyczuwalnym rytmem oddechu.

Taki sen przy艣ni艂 mi si臋 mniej wi臋cej dziesi臋膰 lat temu. By艂o to w okresie, kiedy Neptun dyrekcyjnie pojawi艂 si臋 na moim ascendencie. Sen ten by艂 kluczem do praktyki. Prosty w przekazie, a jednak… praktyka wymaga czasu i cierpliwo艣ci. Bo du偶o czasu zaj臋艂o mi, zanim mia艂em pierwsze do艣wiadczenia kundalini. Sta艂o si臋 to podczas 膰wicze艅 oddechowych, 膰wiczy艂em wtedy intensywnie w艂a艣nie tantra jog臋. Ale by艂y to trudne i wyczerpuj膮ce 膰wiczenia. Przynajmniej dla mnie. Czu艂em ci膮gle intuicyjnie, 偶e jest inna droga. 呕e wystarczy do tego unieruchomienie cia艂a w medytacji. Dlaczego? Bo kiedy zatrzymamy poruszenia cia艂a, tym samym zatrzymujemy tak偶e gonitw臋 umys艂u. I, pr臋dzej czy p贸藕niej, osi膮gamy stan shunya – stan bez my艣li. A kiedy zatrzymamy cia艂o i zatrzymamy umys艂, wtedy… wtedy, skoro my si臋 nie poruszamy, wtedy CO艢 si臋 musi poruszy膰. Ile potrzeba na to czasu? Po kilku latach doszed艂em do wniosku, 偶e ma to jaki艣 zwi膮zek z naturalnym cyklem biorytmu u cz艂owieka, kt贸ry trwa 40-50 minut. Nie pytajcie, jaki, bo nie wiem. Jednak, w rzeczywisto艣ci, tyle potrzeba czasu, przynajmniej po jakim艣 okresie praktyki. Uczestniczy艂em w odosobnieniach vipassany, gdzie praktykuje si臋 60-minutowe medytacje, podczas kt贸rych nie nale偶y porusza膰 cia艂em i otwiera膰 oczu. Czy偶by zbieg okoliczno艣ci? W jodze kundalini praktykuje si臋 medytacje o r贸偶nym czasie trwania, w tym tak偶e tak偶e 62-minutowe oraz 2,5-godzinne. Z mojego do艣wiadczenia mog臋 powiedzie膰, 偶e 62-minutowa medytacja dzia艂a.

A wracaj膮c do wyj艣ciowego tematu, trzeba odr贸偶ni膰 podniesienie energii kundalini, kt贸re nast臋puje w wyniku 膰wicze艅 jogi kundalini od spontanicznych do艣wiadcze艅 kundalini, kt贸re powstaj膮 w spos贸b niekontrolowany i najcz臋艣ciej spotykaj膮 osoby na to zupe艂nie nieprzygotowane.

Joga nad Wis艂膮

5 lipca 2007

W USA jog臋 praktykuje obecnie 16,5 mln ludzi. Tak膮 informacj臋 wyczyta艂em na stronie internetowej Vanity Fair. Jak to w USA bywa, na wszystkim robi si臋 biznes, wi臋c tak偶e joga w tym kraju jest biznesem, wartym miliardy dolar贸w. Maj膮 tam wi臋c ca艂膮 gam臋 technik i szk贸艂 jogi. A cz艂owiek z mat膮 do jogi na ulicy jest zjawiskiem normalnym. Jest te偶 tzw. joga korporacyjna 鈥 firmy anga偶uj膮 nauczycieli jogi, kt贸rzy prowadz膮 zaj臋cia z jogi dla pracownik贸w. S膮 tak偶e stacjonarne o艣rodki, gdzie mo偶na sp臋dzi膰 urlop, odcinaj膮c si臋 na chwil臋 od wy艣cigu szczur贸w 膰wicz膮c asany i medytuj膮c. Oczywi艣cie, kto艣 powie, 偶e nie powinno si臋 robi膰 z jogi biznesu i sposobu na zarabianie pieni臋dzy. W pewnym sensie mog臋 si臋 z tym zgodzi膰, ale… nie do ko艅ca. Je艣li za masa偶, za lekarza, za fryzjera, czy za ka偶d膮 inn膮 us艂ug臋 bierze si臋 pieni膮dze, to dlaczego nie bra膰 ich za jog臋? Zw艂aszcza, 偶e dobrodziejstwa dla zdrowia psychicznego i fizycznego cz艂owieka, kt贸re wynikaj膮 z regularnego praktykowania jogi s膮 bezcenne. A, niestety, bez pieni臋dzy moda na jog臋 si臋 nie rozwinie.
joga astrologia horoskop
Na jog臋 nigdy nie jest za p贸藕no. Znam osoby, kt贸re zaczynaj膮 praktyk臋 po 60-tce. Sting pisze, 偶e kiedy zacz膮艂 praktyk臋 (w wieku 39 lat) nie by艂 w stanie dotkn膮膰 palcami pod艂ogi w sk艂onie do przodu i nie m贸g艂 zrobi膰 prostego cyklu powitania s艂o艅ca, 偶eby nie sapa膰 jak parow贸z. A czy teraz wygl膮da na 56 lat?

Ja sam zetkn膮艂em si臋 z jog膮 w wieku 30 lat, czyli jakie艣 10 lat temu. Przez ten czas pr贸bowa艂em chyba prawie wszystkich technik i form jogi. Aktualnie jestem na kursie nauczycielskim jogi kundalini, poniewa偶 w ko艅cu znalaz艂em swoj膮 艣cie偶k臋. Czego i innym 偶ycz臋. Ale dzi臋ki wszystkim swoim do艣wiadczeniom pozna艂em wielu ludzi ze 艣rodowiska zwi膮zanego z jog膮. Znam niekt贸rych nauczycieli jogi, u niekt贸rych sam 膰wiczy艂em. Znam tak偶e niekt贸re szko艂y jogi, zw艂aszcza w Warszawie, naprawd臋 dobre i profesjonalne, kt贸re… niestety, czasem zdarza si臋, 偶e ledwo wi膮偶膮 koniec z ko艅cem.

Zastanawiam si臋, w czym tkwi przyczyna, 偶e w upowszechnianiu jogi jeste艣my tak daleko za zachodem? Wed艂ug danych demograficznych z roku 2003 liczba ludno艣ci w USA wynosi艂a 292 mln, a w Polsce 38. St膮d prosty rachunek, 偶e w naszym kraju rynek potencjalnych 鈥瀘dbiorc贸w鈥 jogi wynosi ponad 2,1 mln. Gdzie oni s膮?

Miesi膮c temu obje藕dzi艂em sobie stolic臋 w poszukiwaniu sali na weekendowe warsztaty kundalini jogi. I co si臋 okaza艂o? 呕e szko艂y i przedszkola niech臋tnie wynajmuj膮 sale na jog臋. Powodem jest nieoficjalne zarz膮dzenie ministra G.,
偶e nie wolno im wynajmowa膰 sal na zaj臋cia jogi. Chcia艂oby si臋 powiedzie膰:
bez komentarza. Ale dlaczego mam to zostawi膰 bez komentarza? Mo偶e warto jednak o pewnych rzeczach m贸wi膰? Bo wydaje mi si臋, 偶e jest to kwestia 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej, po prostu. 呕e nie tylko gospodarczo, ale tak偶e mentalnie jeste艣my daleko w tyle za zachodem. Nie chodzi mi tutaj o krytyk臋, ale o to, 偶eby艣my zobaczyli rzeczy takimi, jakimi s膮, bo inaczej nie mamy szansy na ich zmian臋. Wy艂oniona w drodze demokratycznych wybor贸w w艂adza reprezentuje symbolicznie poziom spo艂ecze艅stwa, kt贸re j膮 wybra艂o. Pod wzgl臋dem inteligencji, mentalnym, kulturalnym, 艣wiatopogl膮dowym, s艂owem ka偶dym. Oczywistym jest, 偶e ka偶dy z nas, ka偶dy pojedynczy cz艂owiek jest jednostk膮, indywidualno艣ci膮, ale jest jednocze艣nie elementem wi臋kszej cz臋艣ci, kt贸ra jako zbi贸r pt. Polacy, ma takie cechy jakie reprezentuje jej w艂adza. Jak to si臋 m贸wi, musi jeszcze du偶o wody w Wi艣le up艂yn膮膰, 偶eby w kraju nad ni膮 po艂o偶onym zmieni艂o sie na lepsze… Wi臋c mo偶e bierzmy sie do roboty!

A tymczasem… w Szwecji zaj臋cia z jogi kundalini s膮 prowadzone dla pos艂贸w w parlamencie.

(fotografia Stinga i jego 偶ony zosta艂a wzi臋ta ze strony Vanity Fair)

Uwagi o karmie

4 czerwca 2007

Temat karmy w horoskopie poruszany jest przy r贸偶nych okazjach. M贸wi si臋
o planetach karmicznych, o aspektach karmicznych itp. I z namaszczeniem szuka si臋 ich w horoskopie. Sam tak robi艂em. Jednak, od pewnego czasu, im d艂u偶ej si臋 nad tym zastanawiam, to ca艂e to 鈥瀞zukanie鈥 karmy w horoskopie wydaje mi si臋 troch臋 absurdalne. Bo, je艣li wzi膮膰 pod uwag臋 istot臋 karmy,
jako prawa natury 鈥 to tak naprawd臋 ca艂y horoskop i wszystko w nim jest karmiczne. Wi臋c doszukiwanie si臋 karmy w horoskopie nie ma w tym kontek艣cie wi臋kszego sensu. Dlatego, 偶e CA艁Y horoskop jest map膮 naszych uwarunkowa艅 karmicznych. Jasne, 偶e jest sobie planeta Saturn, kt贸ra jest najbardziej kojarzona z karm膮. Tradycyjnie m贸wi si臋 o Nim, 偶e jest W艂adc膮 Karmy. Jest tak, dlatego, 偶e Saturn jest planet膮, kt贸rej tranzyty najbardziej nas do艣wiadczaj膮 i tak膮, kt贸ra tranzytuj膮c domy naszego horoskopu urodzeniowego przynosi nowe do艣wiadczenia i rozlicza z tego, czego si臋 nauczyli艣my podczas dotychczasowych lekcji.

Zgodnie z wiedz膮 otrzyman膮 od 艣wi臋tych hinduskich riszich i mistrz贸w duchowych celem naszej w臋dr贸wki poprzez odradzanie si臋 w cyklu kolejnych narodzin jest powr贸t do 殴r贸d艂a. Nie jest to proces 艂atwy, jako i偶 ewolucja poprzez cykl kolejnych wciele艅, po to, 偶eby osi膮gn膮膰 inkarnacj臋 ludzk膮, zajmuje… bagatela, bo ok. 8,4 mln lat! Warto wiedzie膰 te偶 to, 偶e nasza dusza SAMA przed ponownym zej艣ciem na Ziemi臋, wybiera sobie swoje cia艂o i swoj膮 艣cie偶k臋 rozwoju w danym wcieleniu, zgodn膮 z jej indywidualnym z艂o偶em karmicznym. Czyli… sami wybieramy sobie sw贸j horoskop. Czasem wi臋c, kiedy tak narzekamy na swoje 偶ycie, na kwadratury w horoskopie, na b贸l istnienia
i tranzyty Saturna powiedzmy sobie: 鈥濿idzia艂y ga艂y, co bra艂y?鈥

reinkarnacja karma horoskop astrologia jogaAharat opowiada艂a mi razu pewnego histori臋
z pozoru absurdaln膮. O psie, z kt贸rego oczu patrzy艂 na ni膮 cz艂owiek. To znaczy pies patrzy艂 tak, 偶e wydawa艂 si臋 inteligentny i rozumny. Jego zachowania nie przypomina艂y zachowa艅 zwierz臋cia, lecz osobnika homo sapiens.
Snu艂a przypuszczenia, 偶e Azorek by艂 by膰 mo偶e w poprzednim wcieleniu cz艂owiekiem, kt贸ry cofn膮艂 si臋 w ewolucji poprzez wcielenia z powrotem do postaci zwierz臋cia. Ta psia historia wydaje si臋 absurdalna i nonsensowna. Dla nas. Ale nie dla Hindusa, dla kt贸rego reinkarnacja jest poj臋ciem takim samym, naturalnym i niepodwa偶alnym, jak prawo ci膮偶enia. A o naszym, zachodnim stosunku do prawa karmy i zjawiska reinkarnacji, szczeg贸lnie w kontek艣cie astrologii pisa艂em ju偶 kiedy艣 w artykule Astrologia i Karma na astrolabium. Tamten artyku艂 napisa艂em ponad 1,5 roku temu. Zastanawiam si臋, czy przez ten czas co艣 si臋 zmieni艂o w moim stosunku do tego tematu. Zdecydowanie nabra艂em przekonania, 偶e bez zrozumienia praw rz膮dz膮cych natur膮, a w szczeg贸lno艣ci prawa karmy i tego jak ono funkcjonuje w naszym 偶yciu trudno jest znale藕膰 t膮 w艂a艣ciw膮 艣cie偶k臋. Nie m贸wi膮c ju偶 o prawid艂owej interpretacji horoskopu. Je艣li, oczywi艣cie, chcemy z艂apa膰 byka za rogi, a nie tylko popisywa膰 si臋 trafn膮 prognoz膮 lub m贸wi膰 klientowi to, czego oczekuje.

Zako艅cz臋 przypowie艣ci膮, kt贸r膮 zas艂ysza艂em ostatnio od jogin贸w ze S艂owacji. Razu pewnego… by艂 jogin, kt贸ry przez wiele lat praktykowa艂 jog臋 i modlitw臋, samotnie 偶yj膮c w g贸rskiej jaskini w Himalajach. Po wielu, wielu latach systematycznej praktyki otrzyma艂 nagrod臋. Objawi艂 mu si臋 jeden ze s艂ynnych hinduskich riszich 鈥 艣wi臋tych. Jogin nie m贸g艂 opanowa膰 wzruszenia. Widz膮c jego oddanie, 艣wi臋ty zaproponowa艂, 偶e mo偶e za jego po艣rednictwem zada膰 pytanie Bogu. Jogin powiedzia艂: 鈥瀂apytaj, ile razy jeszcze b臋d臋 musia艂 reinkarnowa膰, zanim osi膮gn臋 o艣wiecenie i b臋d臋 m贸g艂 po艂膮czy膰 si臋 z Bogiem鈥. Min臋艂o… wiele lat, zanim ponownie riszi objawi艂 si臋 joginowi. Na pytanie, czy przynosi odpowied藕, riszi powiedzia艂: 鈥濿idzisz to wielkie, roz艂o偶yste drzewo przed jaskini膮? B臋dziesz mia艂 jeszcze tyle inkarnacji, ile jest na nim li艣ci.鈥 S艂ysz膮c to jogin z wielk膮 rado艣ci膮 pad艂 w pok艂onie przed riszim. I w tym momencie osi膮gn膮艂 urzeczywistnienie.

Przystanek Saturn

6 maja 2007

Czasami przygl膮dam si臋 innym ludziom. I marzy mi si臋 taka sytuacja, 偶e wszyscy bez wyj膮tku maj膮 艣wiadomo艣膰 duchow膮. I my艣l臋, jakie to trudne i jakiej ogromnej pracy potrzeba, 偶eby zmieni膰 艣wiadomo艣膰 wszystkich.

Czasami przygl膮dam si臋 innym ludziom. Mam na my艣li osoby tkwi膮ce obiema nogami w materii, niezajmuj膮ce si臋 praktyk膮 rozwoju wewn臋trznego, albo nieprzywi膮zuj膮ce wagi do duchowej strony 偶ycia. Takie osoby, kt贸re nie czuj膮, 偶e poza tym, co namacalne, istnieje niewidzialny 艣wiat energii. 呕e nie jeste艣my tylko zbiorem atom贸w. I my艣l臋 sobie, 偶e 偶ycie jednak mo偶e by膰 proste. Jasne
i czytelne zasady gry. Sprecyzowane potrzeby. Czytelne regu艂y. Czasem si臋 udaje prze偶y膰 偶ycie d艂ugie i szcz臋艣liwe, a czasami nie. Jak w grze 鈥 ci膮gniesz kart臋. Czasem wygrywasz, a czasem przegrywasz. Piki, kiery, karo, trefl…
呕ycie jest jak pude艂ko czekoladek, nigdy nie wiesz, co ci si臋 trafi. Raz jest dobrze, raz jest cierpienie. Proste. A proste, to znaczy pi臋kne. Nie ma miejsca na pierdo艂y jak na przyk艂ad joga, doskonalenie cia艂a i umys艂u, praktyka wewn臋trzna, rozwijanie 艣wiadomo艣ci, rozw贸j duchowy… Ezoteryka jest gdzie艣 z boku, jakby nierealna, bo przecie偶 艣wiat niewidzialny nie istnieje. Czasem tylko, na zakr臋cie 偶yciowym, dobrze jest zrobi膰 sobie horoskop u astrologa, albo p贸j艣膰 do wr贸偶ki na sesj臋 tarota 鈥 potem mo偶na opowiada膰 znajomym,
偶e to niewiarygodne, jak wszystko si臋 sprawdzi艂o. Co艣 w tym pewnie jest, ale… udajemy, 偶e nie ma.

Do pewnego momentu mo偶na udawa膰. I 偶y膰 jak gdyby nigdy nic. Potem dla niekt贸rych z nas przychodzi moment, w kt贸rym odkrywamy inny wymiar naszej egzystencji. Jakie to wspania艂e! Chodzimy na jog臋 do klubu fitness, na jakie艣 art-of-living od czasu do czasu. Otwieramy si臋 na ten tajemniczy czwarty wymiar. Rozwijamy si臋! Jaki ten wymiar duchowy jest pi臋kny! Wow! Ale wci膮偶 obowi膮zuj膮 znane nam stare regu艂y gry.

Przy intensywnym zaanga偶owaniu w praktyk臋 pr臋dzej, czy p贸藕niej pojawia si臋 jednak niebezpiecze艅stwo przekroczenia nast臋pnej granicy. Przychodzi moment, kiedy stajesz u wr贸t Cienistej Doliny. I najcz臋艣ciej w tym momencie dajesz nog臋 i tyle ci臋 widzieli. Je艣li jednak, z jakiego艣, niezrozumia艂ego do ko艅ca dla siebie powodu, w ko艅cu j膮 przekroczysz… Wtedy ju偶 zmieniaj膮 si臋 regu艂y. I ju偶 nie jest tak samo. Teraz bierzesz natychmiast odpowiedzialno艣膰 za wszystko, co zrobisz. I za wszystko, co zrobi艂e艣 do tej pory. I teraz wiesz, 偶e ju偶 za p贸藕no, 偶eby si臋 wycofa膰. Dlaczego nikt nigdy nie m贸wi, 偶e rozw贸j duchowej 艣wiadomo艣ci nie wygl膮da tak, jak na kolorowych zdj臋ciach w czasopismach o jodze? Dlaczego w nich nie pisz膮 o cierpieniu?

Czasami przygl膮dam si臋 innym ludziom. I zazdroszcz臋. Wtedy, kiedy wydaje mi si臋, 偶e ju偶 zwyczajnie nie mam si艂y. I kiedy ju偶 za daleko, 偶eby si臋 wycofa膰.
W takich momentach zazdroszcz臋.

O tantrycznym przed艂u偶aniu

1 marca 2007

I znowu co艣 z tematyki VIII domu… Wywo艂any zosta艂em do przys艂owiowej tablicy w Astrolabium, przy okazji komentarza do artyku艂u naskrobanego przed 1,5 rokiem. No i… przypomnia艂 si臋 temat zwi膮zany z jog膮 tantryczn膮. Temat ten pojawia si臋 jak bumerang, przy okazji r贸偶nych towarzyskich spotka艅 i jest traktowany przez gawied藕 z 偶artobliwym przymru偶eniem oka.
Bo niby, jak to tak mo偶na, panie, bez wytrysku? Lipa jaka艣 i 偶adna frajda! Nareszcie wi臋c, w przyp艂ywie chwili, postanowi艂em wywi膮za膰 si臋 z danej w贸wczas obietnicy i ods艂oni膰 niniejszym r膮bka ezoterycznej praktyki. Zw艂aszcza, 偶e niekt贸rzy stosuj膮 ekwilibrystyczne techniki powstrzymywania wytrysku, polegaj膮ce na tym, 偶e w… odpowiednim momencie przypominaj膮 sobie filmy wojenne, w kt贸rych u艂ani szar偶uj膮 z szablami na czo艂gi. Takie praktyki mog膮, niestety, skutkowa膰 nerwic膮 seksualn膮, poza tym nie s膮 w 100% skuteczne. W ko艅cu zdarzy si臋… przeszar偶owa膰, a i szabelki szkoda.

Teraz ma艂a dygresja. Kiedy opublikowa艂em wpis M贸j dom nr VIII, wraz z pi臋knym zdj臋ciem symbolizuj膮cym natur臋 Skorpiona, otrzyma艂em kilka post贸w ze s艂owami, kt贸rych nie mog艂em nijak znale藕膰 w oficjalnym s艂owniku j臋zyka polskiego. Zanim wi臋c przejd臋 do sedna, powinienem tutaj napisa膰 co艣 mniej wi臋cej takiego: Prezentowane poni偶ej tre艣ci s膮 przeznaczone wy艂膮cznie dla doros艂ych czytelnik贸w. Je艣li jeste艣 jeszcze dzieckiem (lub doros艂ym, kt贸ry jeszcze nie dor贸s艂) naci艣nij kombinacj臋 klawiszy: ctrl+alt+delete.

Umiej臋tno艣膰 przed艂u偶ania stosunku i wielokrotnego szczytowania polega na tym, 偶eby w odpowiednim momencie lekko przyhamowa膰 podniecenie i, nie dochodz膮c do ejakulacji, przygotowa膰 si臋 do nast臋pnego orgazmu. Fala podniecenia nie osi膮ga wtedy kulminacji, lecz jest jakby porywana przez kolejn膮, wi臋ksz膮 fal臋, kt贸ra ostatecznie unosi j膮 jeszcze wy偶ej. I tak, ka偶da fala jest coraz wy偶sza. Ostatecznie ca艂a sztuka sprowadza si臋 do chwilowego “postoju”, czyli pog艂臋bienia oddychania i skurczu tzw. mi臋艣nia PC w celu powstrzymania ejakulacji. Nie sama technika jest tutaj najistotniejsza, lecz prze艂amanie przyzwyczajenia do ejakulacji i pozbycie si臋 b艂臋dnego przekonania, 偶e orgazm jest to偶samy z wytryskiem. Jest proste 膰wiczenie zalecane przez taoist贸w oraz w jodze tantrycznej, maj膮ce na celu rozwini臋cie mi臋艣nia PC oraz innych mi臋艣ni zwi膮zanych z narz膮dami seksualnymi. Jest to, w gruncie rzeczy, 膰wiczenie dla leniwych jogin贸w, poniewa偶 nie wymaga szczeg贸lnego samozaparcia, wstawania o 5 rano i skomplikowanych asan. Mo偶na 膰wiczy膰 je wielokrotnie w ci膮gu dnia, za ka偶dym razem, b臋d膮c w toalecie. Polega ono na kilkukrotnym zatrzymaniu strumienia moczu w trakcie jego oddawania.

tantra joga

M贸j Mistrz, kiedy pierwszy raz w mojej obecno艣ci obja艣nia艂 to proste 膰wiczenie, proponowa艂, 偶eby w momencie zatrzymania zrobi膰 jeszcze dodatkowo obr贸t wok贸艂 w艂asnej osi. Albo jak najwi臋cej obrot贸w i najlepiej na przemian, przez jedno i drugie rami臋. Na nast臋pnym spotkaniu mieli艣my si臋 chwali膰, kto tych obrot贸w zrobi艂 najwi臋cej. Poniewa偶 kiedy艣 zawsze by艂 ze mnie pilny ucze艅 i chcia艂em by膰 we wszystkim najlepszy, to przy pierwszym podej艣ciu pr贸bowa艂em tych obrot贸w, a jak偶e! A potem 艣mia艂em si臋 z dowcipu.