Astrologus


Co to jest horoskop?

Horoskop pytaniowy
Horoskop osobisty
Horoskop prognoza
Horoskop partnerski
Horoskop dziecka

Zadaj pytanie
do astrologa

Zamów horoskop

google
yahoo
bing

Archiwum z kategorii: Hyde Park

Astrologus reaktywacja!

6 lutego 2009

Życia motyli nie mierzy się w miesiącach lecz w chwilach, ale i tak mają one wystarczająco dużo czasu. (Rabindranath Tagore)

Astrologus reaktywacja!W continuum naszego przebywania na tej planecie jest pewien porządek i sens. Spotyka nas to, co powinno spotkać i wszystko następuje we właściwym momencie. Być może jest tak, że nie zawsze sobie zdajemy z tego sprawę. A raczej: zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy. Gdybyśmy zaufali im, tam, na górze. Gdybyśmy mieli niezależną perspektywę oglądu… Ale nie mamy, a więc, zamiast rwać szaty, zwyczajnie lepiej zaufać. Na wszystko przychodzi właściwy moment. Przyszedł czas na sen i Astrologus zasnął. Zapadł w sen na ponad dziesięć miesięcy. Ale, chociaż Astrologus spał, to jego autor nie próżnował. Gnany tranzytem Jowisza przez I dom, autor przemierzył wiele tras w przestrzeni zewnętrznej i… wewnętrznej. A co widział i co słyszał będzie tutaj opowiadał. Już czas na reaktywację, Astrologusie!

Tango dla Marysi

27 lutego 2008


tangoGdy cię ujrzałam pierwszy raz
Śmiałeś się wtedy tak
Jak byś był samym śmiechem
Niedbale przystanąłeś w drzwiach
Wśród tłumu ludzi ja
Chciałabym być blisko Ciebie

Kochany, Kochany,
Szeptało moje serce
Kochany, Kochany,
Że jestem nawet nie wiesz
Że jestem nawet nie wiesz

Spotkałam ciebie znów
Wiatr targał liście drzew
Myślałam na próżno
W oczy spojrzałeś jednak tak
Jak to widziałam w snach
Mówiłeś tak późno

Kochana, Kochana,
Ty wiesz co czuje moje serce
Kochana, Kochana,
Znalazłaś mnie nareszcie
Znalazłaś mnie nareszcie

Kochany, Kochany,
Ty wiesz co czuje moje serce
Kochany, Kochany
Znalazłeś mnie nareszcie
Znalazłeś mnie nareszcie

(Antonina Krzysztoń)

(zdjęcie znalazłem na stronie argentinastravel.com)

Horoskop dla hakera

5 lutego 2008

Opozycja Słońca z Wodnika do mojego Słońca urodzeniowego (podczas jednoczesnej retrogradacji Merkurego w Wodniku) objawiła się w ten sposób, że… ktoś mi, jak to się mówi w języku komputerowym, „zhakował” stronę.

astrologia, horoskop, jogaTo mnie przywiodło do pewnej refleksji. A do takiej mianowicie, że w narodzie duże talenta tkwią, oj tkwią, jednakże marnują się straszliwie. Cóż bowiem domorosły geniusz informatyczny zyska z tego, że sobie zhakuje kilka stron? Poza pewnym może uczuciem satysfakcji. A szkoda, żeby się taki niewątpliwy talent komputerowy rozmieniał na pierdoły i czerpał satysfakcję z byle czego. Dlatego przyszła mi do głowy pewna myśl. Ja Cię chętnie, hakerze, zatrudnię. Mam do zrobienia stronę internetową. A w zamian oferuję interpretację horoskopu i doradztwo w zakresie optymalnego wykorzystania Twojego wodnikowego talentu. Wszak Era Wodnika, czyli komputerowa koniunktura zbliża się już długimi krokami. Z astrologicznym pozdrowieniem, Tomasz.

Halloween

31 października 2007

(…) The true master of Death does not seek to run away from Death. He accepts that he must die, and understands that there are far, far worse things in the living world than dying.
(J.K.Rowling “Harry Potter and the Deathly Hallows”)

astrologia horoskopy
Naturą rzeczy we wszechświecie jest Równowaga. Jej naruszenie sprowadza na ludzi cierpienie. Jest tylko jedno stworzenie, które jest zdolne naruszyć równowagę natury. Stworzenie, które posiada umysł i wolną wolę. To jest człowiek, którego popycha do tego bezgraniczne pragnienie życia. Chcemy osiągnąć władzę nad życiem, chcemy nieskończonego bogactwa, absolutnego bezpieczeństwa i nieśmiertelności. Jeśli tą zachłanność wspiera wiedza, wtedy przychodzi zło. Wówczas równowaga świata zostaje zachwiana i zniszczenie przeważa szalę. Na pewien czas. W naturze rzeczy leży jednak dążenie do odzyskania równowagi. Ponieważ natura nie jest nienaturalna i, koniec końców, zawsze znowu powraca do równowagi.

Życzę Wam wszystkim chwili spokojnej refleksji podczas tych świąt. Tych, którym nie zdążyłem przesłać zamówionych horoskopów przepraszam i proszę jeszcze o trochę cierpliwości. Merkury jest już prawie na prostej (w piątek wychodzi z retrogradacji).

Słowo na niedzielę

6 kwietnia 2007

Co to znaczy: „prawdziwe”? Jak możesz zdefiniować „rzeczywistość”? Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg.
(Morfeusz)

Pełnia w Wadze przeszła płynnie, miękko i spokojnie. Tak powoli i… jakoś bezbarwnie, bez wyrazu, rzekłbym. Może dlatego mnie się zebrało na wiosenną deprechę, egzystencjalny ból istnienia i chłopską filozofię.
Bo przyroda wokół nas zatrzymała się w oczekiwaniu na wiosnę, która się jeszcze nieśmiało skrada. Drzewa obsypało kwiatami, ale liście boją się otworzyć, czekając na znak od Saturna, który, póki co, do 20 kwietnia retrograduje. A więc, Panie i Panowie, mamy kilka dni na refleksję, zanim znowu się zacznie. Zanim zębate koło fortuny złapie za następny tryb w maszynie czasu. Przed nami święta, a więc kilka dni zatrzymania od codziennego rollercoastera.

Gdzie jesteśmy w tym wszystkim My? Czy przypadkiem, wkręceni w wir codzienności, nie tracimy z oczu… No właśnie, czego? Siebie? Celu? Kim jesteśmy i co tu robimy? Pomyślmy o tym, zanim się zacznie…

Saturn retrogradacja joga astrologia horoskopy

Według pewnego hinduskiego astrologa jeden z warunków, aby być dobrym astrologiem jest taki, że trzeba przez siedem lat mówić prawdę. A jak się ją będzie przez ten czas mówiło, to potem już siłą rozpędu każde wypowiadane zdanie będzie zdaniem prawdziwym. B.K.S. Iyengar pisze w „Świetle jogi”: „Jak ogień wypala zanieczyszczenia i oczyszcza złoto, tak ogień prawdy oczyszcza jogina i całkowicie spala nieczystości w nim tkwiące.”

Prawda, czyli Satya, jest jedną z jam, zasad etycznych jogi. I jest to w jodze najwyższa zasada postępowania i moralności. Jeśli myśli mamy szczere, mowa nasza jest szczera i całe życie oparte jest na prawdzie, wtedy człowiek jest gotowy do połączenia się z absolutem. Ten kto umie kontrolować język, ten w znacznym stopniu opanował siebie. Skutkiem tego jest to, że kiedy taki człowiek przemawia do innych, jest słuchany z uwagą i szacunkiem, a jego słowa są zapamiętane, ponieważ są dobre i prawdziwe. I człowiek taki, utwierdzony w prawdzie otrzymuje owoce swej działalności bez specjalnych starań. Rzeczy, których naprawdę potrzebuje przyjdą do niego, kiedy rzeczywiście będą mu potrzebne – nie musi za nimi gonić. A Bóg, będący źródłem prawdy, zaspokaja jego potrzeby i dba o jego dobro. Tak mówią mistrzowie.

„Tomasz, gdzie jesteś Ty? Nie czuję Cię, tego prawdziwego. Są tylko takie momenty, kiedy pojawiasz się naprawdę.” Tak mówiła do mnie kiedyś pewna bliska mi dusza, której przewidziałem datę wyjazdu za granicę. I która teraz za tą granicą próbuje prawdę o sobie wcielić w życie. Myślę, że jest na najlepszej drodze. I niechaj Urania jej pomoże wytrwać, a nas wszystkich po kolei uszczypnie, żebyśmy w końcu przestali koncentrować się li tylko na impulsach elektrycznych własnego umysłu. Chociaż raz wyjrzeli poza matrix.

Bo życie jest nic nie warte, jeśli nie jest prawdziwe. Jeśli nie jest autentyczne, oparte na prawdzie. I jeśli nie znajdziemy tej prawdy w nas samych, to tracimy tylko czas na tej planecie. Amen.