30 listopada 2007
Najbli偶sza pe艂nia Ksi臋偶yca, kt贸ra b臋dzie mia艂a miejsce w dniu 24 grudnia b.r.,
o godzinie 02:16 zapowiada si臋 wyj膮tkowo, hm… ciekawie. Jako astrolog ju偶 zacieram r臋ce z uciechy! Poni偶ej zamieszczam map臋 nieba na ten moment,
z ascendentem obliczonym dla Warszawy. Sp贸jrzmy wi臋c, co my tu mamy?
Ksi臋偶yc w swojej godno艣ci i sile, bo w znaku Raka, spotka si臋 z bogiem wojny Marsem. A tymczasem Mars, rozdra偶niony retrogradacj膮 w obcym mu przecie偶 terenie 艂atwo da si臋 wyprowadzi膰 z r贸wnowagi i razem porw膮 si臋 na S艂o艅ce. Ale b臋dzie to chyba przys艂owiowa wyprawa z motyk膮, bo si艂y sprzymierzone S艂o艅ca rekrutuj膮 tym razem a偶 czterech niebia艅skich gladiator贸w. Do pomocy Apollinowi, bogu S艂o艅ca, staje nie kto inny tylko sam Zeus – Jowisz we w艂asnej osobie, ciskaj膮cy pioruny w艂adca Olimpu. Na rozkazy Apollina staj膮 tak偶e moce i masy podziemia, b臋d膮ce pod w艂adz膮 Plutona. A do pomocy maj膮 przebieg艂ego i niezmordowanego adiutanta, Hermesa – Merkurego.
A偶 strach pomy艣le膰, co z tej kosmicznej, wybuchowej mieszanki wypali. Jak mawia艂 jeden z moich ulubionych nestor贸w astrologii, pewne jest to, 偶e huk p贸jdzie po g贸rach! Dla Warszawy rzeczona opozycja wypada w domach III
i IX. Na m贸j gust lepiej by艂oby w swojej cha艂upie siedzie膰 i odda膰 si臋 zaj臋ciu raczemu raczej, ni藕li w samoch贸d wsiada膰 i po rodzinie szwenda膰. Bo to i
o wypadek mo偶e by膰 nietrudno, a i rodzinn膮, sielsk膮, 艣wi膮teczn膮 atmosfer臋 szlag mo偶e trafi膰. Ale c贸偶 poradzi膰, skoro tu Wigilia i tradycja nakazuje nam w艂a艣nie wsiada膰 i szwenda膰? Chocia偶 sprawd藕my wi臋c, czy ubezpieczenie samochodu na pewno nam si臋 nie sko艅czy艂o. A na kolacji wigilijnej zamiast dyskutowa膰 o wy偶szo艣ci PO nad PIS-em, za艣piewajmy z rodzin膮 kol臋dy, bo pono膰 muzyka 艂agodzi obyczaje.
M贸j ojciec jest Kozioro偶cem, urodzonym w艂a艣nie w Wigili臋. Jemu wi臋c, a tak偶e wszystkim tym osobom, u kt贸rych rzeczona pe艂nia dotyka czu艂ych punkt贸w horoskopu urodzeniowego, 偶ycz臋: „Weso艂ych 艢wi膮t!”.
Ja o 2:16 zapal臋 agnihotr臋.