Najszybsza prognoza na 2008
31 grudnia 2007Prawie trzy tygodnie spałem z efemerydami pod głową, zamiast poduszki. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach astrolog bez komputera jest jak dawniej bez lunety. Kiedyś, kiedy stawiałem pierwsze kroki w astrologicznym rzemiośle, a nie byłem jeszcze szczęśliwym posiadaczem własnego peceta, wtedy byłem zmuszony liczyć na kalkulatorze i rysować horoskop na piechotę. Miało to swoje dobre strony. Chociażby dlatego, że horoskop pojawiał się stopniowo. Najpierw liczyłem i nanosiłem na kółko ascendent i domy. Potem, po kolei, Słońce, Księżyc, planety osobiste, Jowisza, Saturna, itd. Liczyłem aspekty, żywioły i jakości. Nad każdym kolejnym elementem układanki, chcąc nie chcąc, trzeba się było na chwilę pochylić, zamyślić i dopasować do innych. Mimo, że po pewnym czasie, w miarę nabierania wprawy, policzenie i narysowanie horoskopu zajmowało już tylko 15-20 minut, rytuał był zawsze taki sam. Nigdy nie zaczynałem od obliczenia i naniesienia pozycji, dajmy na to, Plutona. Z punktu widzenia ważności dla horoskopu wydawało się to trochę bez sensu. Piszę o tym trochę z przekory. Dzisiaj bowiem, kiedy horoskop możemy wygenerować na monitorze komputera w ciągu ułamka sekundy, to niektórzy, znani mi miłośnicy astrologii, szukają w nim najpierw Plutona. Albo Lilith. (Tym osobom przesyłam tutaj dużego buziaka
) Naturalnie, każdy ma prawo do wÅ‚asnego oglÄ…du rzeczy, a ja… tak tylko sobie siÄ™ wymÄ…drzam, jak widzÄ™, kiedy ktoÅ›, dajmy na to, wybiera siÄ™ na ryby, ale zamiast wÄ™dki zabraÅ‚ Å‚opatÄ™…
Gadka-szmatka, a koniec roku już prawie za nami. Grudzień upłynął pod znakiem koniunkcji Jowisza z Plutonem. Dla tych, u których czułe punkty horoskopu znajdują się w pod koniec ostatniej dekady Strzelca, Bliźniąt, Ryb
i Panny jest to zapewne okres szczególnie trudny. Bo i tranzyt nie jest łatwy, przynosi zasadnicze i nieuchronne zmiany w naszym życiu. A większość z nas przecież nie lubi zmian i dlatego trudno nam zaakceptować doświadczenia, które przynosi los. Kilka dni temu ktoś zadał mi pytanie, czego bym sobie życzył w Nowym Roku. I tutaj właśnie pojawia się różnica między astrologiem i tzw. resztą świata. Astrolog nie ma życzeń. Astrolog ma prognozy.
A na koniec, jeÅ›li już o prognozach mowa, to z okazji Nowego Roku, proszÄ™ bardzo, oto najszybsza prognoza Å›wiata! A wiÄ™c, dla wszystkich Panien, Ryb, BliźniÄ…t i Strzelców mam radÄ™ – postarajcie siÄ™ cierpliwie stawić czoÅ‚a przeciwnoÅ›ciom losu przez najbliższy rok, zgodnie z powiedzeniem, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Koziorożcom, Rakom, Baranom i Wagom gratulujÄ™ naprawdÄ™ Å›wietnych, najbliższych 12-tu miesiÄ™cy, no chyba… że ktoÅ› z was urodziÅ‚ siÄ™ okoÅ‚o 21-go marca, czerwca, wrzeÅ›nia lub grudnia, czyli w poczÄ…tkowych stopniach swojego znaku – radzÄ™ zapiąć pasy, bo przed Wami jazda bez trzymanki – życie może wywrócić siÄ™ do góry nogami. A Lwy, Wodniki, Skorpiony i Byki? W tym roku możecie wreszcie odpocząć i w miarÄ™ spokojnie lizać swoje rany. I niechaj Urania nas wszystkich ma w swojej opiece!

