Astrologia horarna
Astrologia horarna jest to ga艂膮藕 astrologii praktykowana i znana od czas贸w staro偶ytnych. To w艂a艣nie astrologia horarna by艂a od staro偶ytno艣ci podstaw膮 praktyki astrologicznej. Pocz膮tkuj膮cy adepci astrologii zaczynali swoj膮 przygod臋 z astrologi膮 w艂a艣nie od nauki zasad i interpretacji horoskop贸w horarnych. Na czym polega sztuka horarnej dywinacji? Jest sztuk膮 udzielania precyzyjnych, konkretnych odpowiedzi na precyzyjnie i konkretnie zadane pytania.
Astrolog przyst臋puje do odpowiedzi na pytanie, obliczaj膮c horoskop na dok艂adny moment i miejsce postawienia pytania. Odpowiedzi膮 mo偶e by膰 proste tak lub nie, ale w rzeczywisto艣ci horoskop horarny daje g艂臋boki wgl膮d w sytuacj臋 zwi膮zan膮 z danym pytaniem, dotycz膮cy ca艂ego kontekstu, motyw贸w pytaj膮cego i innych os贸b zwi膮zanych z dan膮 spraw膮, mo偶liwych rozwi膮za艅, czasu nast膮pienia zdarzenia, itd. Wprawny i kompetentny astrolog horarny jest w stanie zbada膰 horoskop i odpowiedzie膰 na pytanie w ci膮gu p贸艂 godziny lub nawet szybciej.

Dociekliwym polecam 艣wie偶y artyku艂 o astrologii horarnej na Astroportalu,
a tymczasem mnie co艣 innego nie daje spa膰 spokojnie. Etymologia s艂owa horarna, tak samo zreszt膮 jak s艂owa horoskop, jest podobna. Pochodzi od greckiego s艂owa horus oraz 艂aci艅skiego hora, czyli 鈥榞odzina鈥; horary znaczy 鈥榞odzinowy鈥 lub 鈥榥a godzin臋鈥. Proste jak budowa cepa. A jednak…
Gdybym nie praktykowa艂 jogi, to jako cz艂owiekowi gor膮cym temperamentem obdarzonemu (bo w ko艅cu podw贸jny ogie艅 w horoskopie) przys艂owiowy scyzoryk w kieszeni nieraz by mi si臋 otwiera艂. Kiedy? Wtedy, kiedy kto艣 u偶ywa okre艣lenia astrologia horalna. Ale poniewa偶 wyznaj臋 zasad臋 make love not war, nie nosz臋 z zasady broni. W zamian za to wyobra藕nia podsuwa mi tak膮 scen臋. Od razu widz臋 ca艂e szacowne grono naszych rodzimych astrolog贸w. Tych, jeszcze 偶yj膮cych, naturalnie. Jak wszyscy rz臋dami stoj膮. Zgodnie z zasad膮 precedencji, rzecz jasna. Z ty艂u pospolici astrolodzy gazetowi, wi膮偶膮cy koniec z ko艅cem. Im bli偶ej o艂tarza, tym, naturalnie, wi臋kszy bije blask. I aura prosperity. A w pierwszym rz臋dzie s臋dziwi nestorzy polskiej astrologii. Nie b臋d臋 wymienia艂 偶adnych nazwisk, ale przecie偶 ka偶dy sam mo偶e sobie to wyobrazi膰. Macie to? Zaraz, zaraz, czy ja napisa艂em ‘bli偶ej o艂tarza’? To dobrze napisa艂em. Bo teraz w艂a艣nie wyobra藕my sobie, 偶e wszyscy zaczynaj膮 艣piewa膰. Ch贸rem i przed o艂tarzem. I to w艂a艣nie b臋dzie wtedy tzw. astrologia choralna.
Poniewa偶 ta nieszcz臋sna horalna jest raczej, tak s膮dz臋, bardziej wynikiem ignorancji, ni偶 niechlujstwa j臋zykowego, wi臋c niniejszym podaj臋 za s艂ownikiem wyraz贸w obcych i zwrot贸w obcoj臋zycznych W艂adys艂awa Kopali艅skiego: s艂owo Chora艂 oznacza liturgiczny 艣piew ko艣cielny. Etymologicznie Choral jest skr贸tem od Choralgesang, co pochodzi od 艂aci艅skiego cantus choralis ‘艣piew liturgiczny’, za艣 choralis od 艂ac. chorus ‘taniec ze 艣piewami’, co z kolei ma swoje 藕r贸d艂o w greckim s艂owie chor贸s ‘ch贸r’.
Sprawa wi臋c wydaje si臋 jasna. Je艣li kto艣 ma ochot臋 na astrologi臋 choraln膮 to proponuj臋 skontaktowa膰 si臋 najlepiej z pewna rozg艂o艣ni膮 radiow膮 w Toruniu. By膰 mo偶e oni to wypromuj膮. A astrologi臋 horarn膮 niech zostawi w spokoju.


Te偶 zawsze my艣la艂am, 偶e prawid艂owo pisze si臋 “horarna”, zgodnie z angielskim “horary”. Ale parokrotnie zosta艂am poprawiona, 偶e jednak “horalna” i ju偶 ca艂kiem zg艂upia艂am
Mo偶liwe wi臋c, 偶e sama mam na sumieniu to nieszcz臋sne “horalna” u偶yte raz czy dwa.
Panie Tomaszu, Pa艅ska argumentacja jest niestety b艂臋dna, tak samo jak b艂臋dne jest u偶ywanie w j臋zyku polskim s艂贸w “horarny/horarna”. To jest zwyk艂y anglicyzm: horary astrology. W j臋zyku polskim obowi膮zuj膮 inne zasady tworzenia przymiotnik贸w od s艂贸w pochodzenia greckiego czy 艂aci艅skiego. Tak jak nie m贸wi Pan “temporarny”, lecz “temporalny”, tak samo nie mo偶e Pan powiedzie膰 horarny, lecz horalny horoskop. Zreszt膮 s艂owo “horalny” – jak s艂usznie Pan zauwa偶y艂 – idzie od greckiego “hora” (godzina), a nie od s艂owa “horar”. To, 偶e Anglicy utworzyli z tego “horary”, wcale nie znaczy, 偶e w j臋zyku polskim mamy tworzy膰 kalk臋 w postaci “horarny”, skoro to s艂owo pochodzi nie z j臋z. angielskiego, lecz greckiego. W “Mandali 偶ycia”, kt贸rej pierwsze wydanie ukaza艂o si臋 1982 roku, u偶ywana jest w艂a艣nie poprawna forma “horalna”. Nieszcz臋sne s艂贸wko “horarna” wprowadzili do obiegu Konaszewska-Rymarkiewicz oraz Leon Zawadzki. Ale to jest b艂膮d. Poza tym, prosz臋 nie myli膰 “h” i “ch”, bo to, jak by nie patrze膰, troch臋 r贸偶ne litery. S艂owo “horalna” nie ma nic wsp贸lnego z “chora艂em”, bo “chora艂” pochodzi od 艂ac. “chorus”.
Cztery lata temu wraz z Alin膮 Patkowsk膮 i innym astrologami toczyli艣my na ten temat sp贸r na li艣cie dyskusyjnej Andrzeja Opejdy i ostatecznie g艂os zabra艂 Miros艂aw Ba艅ko z poradni j臋zykowej PWN, kt贸rego s艂owniki na pewno stoj膮 u Pana na p贸艂ce. Jego wypowied藕 cytuj臋 poni偶ej:
“W s艂ownikach 艂aci艅skich nie znalaz艂em podobnego wyrazu. W polszczy藕nie jest du偶o przymiotnik贸w na -ralny, np. karalny, liberalny, feralny, kameralny, literalny, oralny, astralny, figuralny, a niekt贸re z nich maj膮 艂aci艅ski 藕r贸d艂os艂贸w bliski fonetycznie i gramatycznie s艂owu hora (por. 艂ac. camera, littera, figura). Natomiast na -rarny polszczyzna ma niewiele s艂贸w, chyba tylko przymiotnik agrarny. Dlatego opowiadam si臋 za postaci膮 horalny. Mo偶na zauwa偶y膰 przy okazji, 偶e w przymiotnikach rdzenne r lubi si臋 z przyrostkowym l, a rdzenne l lub si臋 z przyrostkowym r. St膮d obfito艣膰 form o zako艅czeniu -ralny i -larny przy jednoczesnym braku lub prawie braku form o zako艅czeniach -rarny i -lalny. Te pierwsze wydawa艂yby si臋 zbyt agresywne (nie bez powodu Rzymianie m贸wili, 偶e g艂oski r warcz膮), te drugie – zbyt infantylne. Co by艣my pomy艣leli, gdyby kto艣 powiedzia艂 np. nuklealny? Mogliby艣my pomy艣le膰, 偶e sepleni i 偶e zaraz powie leaktol.
- Miros艂aw Ba艅ko”
Pozdrawiam
Piotr Piotrowski
A mnie si臋 wydaje 偶e wk艂adasz zbyt wiele emocji i tracisz sporo czasu na t艂umaczenie spraw oczywistych;
Chora艂y gregoria艅skie za艣 s膮 takim rodzajem muzyki kt贸rego nie powinno si臋 dyskryminowa膰 ze wzgl臋du na ich 艣redniowieczne, wielowiekowe pochodzenie jak r贸wnie偶 z tego wzgl臋du 偶e klimat tej muzyki wywiera niew膮tpliwie dobry wp艂yw na s艂uchacza, wycisza, niesie ukojenie, pozwala si臋 zdystansowa膰 i oderwa膰 cho膰by na chwil臋 od galopuj膮cej rzeczywisto艣ci.
Pewnie nie ka偶dy i nie na codzie艅 tego potrzebuje.Mog臋 jedynie na podstawie w艂asnych do艣wiadcze艅 stwierdzi膰 偶e akcenty 艣redniowieczne tak charakterystyczne dla Gregorian, Ery, Enigmy, wplecione w brzmienia muzyki wsp贸艂czesnej daja niepowtarzalny efekt kt贸rego s艂uchacze nie s膮 w stanie zlekcewa偶y膰. Nie jest to popowa sieczka a “CO艢” co aran偶acj膮, wykonaniem koi ucho i studzi nerwy;
Drogi Astrologusie w艂膮cz sobie taki chora艂ek albo co艣 bardziej popularnego w tym gatunku jak Ci si臋 ten podw贸jny ogieniek rozpala w horoskopie a scyzoryk niechaj pozostanie odwiecznym atrybutem ludzi pochodz膮cych z kieleckiego/ nie Twoim/…hehehe/H.
Panie Piotrze,
Dzi臋kuj臋 za wizyt臋 na stronie oraz za cenne uwagi. Ceni臋 sobie Pana astrologiczne do艣wiadczenie, a Pa艅skie ksi膮偶ki zajmuj膮 wa偶ne miejsce na mojej p贸艂ce.
A co do meritum… oczywi艣cie, s艂owo ‘horarna’ jest kalk膮 z j臋zyka angielskiego, a nie bezpo艣rednio z 艂aciny lub greki. I w moim odczuciu jest najbardziej trafne. Oczywi艣cie jest to moje odczucie, ka偶dy ma prawo mie膰 swoje zdanie, prawda? Na poparcie tego mam jeszcze jednak dwa argumenty.
Pierwszy, to taki, 偶e wszelka literatura dotycz膮ca astrologii horarnej jest angloj臋zyczna. Dlatego, 偶e jest to rodzaj astrologii uprawiany g艂贸wnie przez astrolog贸w brytyjskich i ameryka艅skich. Najlepsi astrolodzy horarni s膮 angloj臋zyczni. St膮d dost臋pna literatura jest w j臋zyku angielskim. Sk膮d wi臋c mamy przejmowa膰 s艂ownictwo, je艣li nie z angielskiego? Ka偶dy, kto pragnie si臋 zajmowa膰 astrologi膮 horarn膮 musi zapozna膰 si臋 z okre艣lon膮 literatur膮 w j臋zyku angielskim. Po prostu innego wyj艣cia tu nie ma. A gwarantuj臋 ka偶demu, 偶e po przeczytaniu kilku ksi膮偶ek w j臋zyku angielskim na w/w temat przez gard艂o nie przejdzie mu s艂owo ‘horalna’. Tak jest w moim przypadku.
Drugi argument, a tutaj s膮dz臋, 偶e pan Miros艂aw Ba艅ko przyzna mi na pewno racj臋, jako j臋zykoznawca, jest taki, 偶e o poprawno艣ci ostatecznie decyduje tzw. uzus j臋zykowy. A ten przemawia na korzy艣膰 s艂owa ‘horarna’. Z ca艂ym szacunkiem dla Leszka Weresa i Rafa艂a Prinke, kt贸rych bardzo ceni臋, ‘horalna’ si臋 zwyczajnie nie przyj臋艂a.
Pozdrawiam serdecznie,
Tomasz Wi艅ski
Panie Tomaszu, dzi臋kuj臋 za odpowied藕 na m贸j komentarz.
Je艣li si臋 Pan odwo艂uje do swoich subiektywnych odczu膰, a nie do prawide艂 s艂owotw贸rczych obowi膮zuj膮cych na gruncie j臋zyka polskiego, to trudno mi z tym polemizowa膰. Ma Pan przecie偶 pe艂ne prawo do swoich prywatnych odczu膰 i skojarze艅 i w艂a艣ciwie na tym warto by poprzesta膰, ni藕li przekonywa膰 Czytelnik贸w swojego bloga, 偶e forma 鈥瀐oralny鈥 jest niepoprawna. Bo jest dok艂adnie odwrotnie.
Co by Pan powiedzia艂 na to, gdybym zacz膮艂 dowodzi膰, 偶e w moim odczuciu powinno si臋 m贸wi膰 po polsku 鈥瀉strologia mundana鈥 lub 鈥瀖undanowa鈥 albo 鈥瀖undaniczna鈥, wzgl臋dnie 鈥瀖undaneczna鈥 (zamiast 鈥瀖undalna鈥) tylko dlatego, 偶e naczyta艂em si臋 angielskiej literatury na ten temat (bo polskiej nie ma), a tam jak byk pisze 鈥瀖undane astrology鈥. Tymczasem nie m贸wimy przecie偶 偶adna 鈥瀖undana astrologia鈥, lecz u偶ywamy poprawnej formy 鈥瀉strologia mundalna鈥, mimo 偶e w j臋zykach europejskich pisze si臋 to inaczej. Przypomn臋, 偶e polskie wyra偶enie 鈥瀖undalna鈥 idzie od 艂ac. 鈥瀖undus鈥 (艣wiat), tak samo jak 鈥瀐oralna鈥 idzie od 艂ac. 鈥瀐ora鈥 (godzina). A powody, dla kt贸rych powinno by膰 w tych wyrazach to dra偶ni膮ce Pana 鈥瀕鈥, a nie 鈥瀝鈥, wyja艣ni艂 ju偶 prof. Ba艅ko.
J臋zyk polski, jak zreszt膮 ka偶dy inny j臋zyk, rz膮dzi si臋 w艂asnymi prawid艂ami, regu艂ami i zasadami. Chc膮c poprawnie przeszczepia膰 na jego grunt wyra偶enia pochodz膮ce i u偶ywane w innych j臋zykach, powinni艣my mie膰 to na uwadze. Przecie偶 nie powie Pan 鈥瀒nwalidzka karta鈥 (ang. invalid chart), tylko powie Pan 鈥瀐oroskop niezasadny鈥 albo 鈥瀐oroskop nierozstrzygalny鈥. Kalki j臋zykowe s膮 bardzo niechlujnym uproszczeniem, bo po prostu zuba偶aj膮 rodzimy j臋zyk. I to w艂a艣nie dlatego Leszek Weres w 鈥濵andali 偶ycia鈥 oraz Rafa艂 Prinke w swoim 鈥濾ademecum polskiego astrologa鈥 (prosz臋 zwr贸ci膰 uwag臋 na przymiotnik 鈥瀙olskiego鈥) zadbali o to, by u偶ywa膰 poprawnych form 鈥瀐oralna鈥, 鈥瀖undalna鈥 itp. A przecie偶 gdy pisali te ksi膮偶ki, opierali si臋 wy艂膮cznie na literaturze zachodniej, bo w Polsce ma艂o kto si臋 w贸wczas zna艂 na astrologii, a w szczeg贸lno艣ci na horalnej czy mundalnej. A to, 偶e p贸藕niej kto艣 zacz膮艂 u偶ywa膰 鈥瀐orarna鈥 i nawet waln膮艂 to na ok艂adk臋, to wcale nie znaczy, 偶e wykaza艂 si臋 pomys艂owo艣ci膮, kt贸r膮 powinni艣my bezmy艣lnie powiela膰, uznaj膮c to za uzus.
To nie jest 偶aden uzus, tylko zwyczajny b艂膮d s艂owotw贸rczy, czyli po prostu niechlujstwo. Ale ja nie jestem herosem, wi臋c nie b臋d臋 si臋 porywa艂 na heroiczny czyn walki z 鈥瀐orarn膮鈥, bo ludzie gorsze b艂臋dy robi膮. Wo艂a艂bym jednak nie czyta膰 na Pa艅skim blogu (sk膮din膮d interesuj膮cym), 偶e u偶ywanie anglicyzmu 鈥瀐orarny鈥 jest w j臋zyku polskim tak oczywiste, jak prosta jest budowa cepa (bo – jak Pan widzi 鈥 wcale tak nie jest), ani podobnych stwierdze艅, wedle kt贸rych ci, co m贸wi膮 鈥瀐oralna鈥, to ignoranci i tylko Pa艅ska jogiczna 艂askawo艣膰 chroni ich przed scyzorykiem otwieraj膮cym si臋 w Pa艅skiej kieszeni. Wiem, 偶e to czysta retoryka, ale czy powinna na tym cierpie膰 merytoryka?
Pozdrawiam
Piotr Piotrowski
Witam Panie Piotrze,
Tak sobie czytam Pana komentarz po raz kolejny. Ju偶 nawet skrobn膮艂em odpowied藕 w tonie obalaj膮cym, w moim odczuciu, Pa艅skie argumenty. Ale w ko艅cu skasowa艂em, bo… wydaje mi si臋, 偶e wci膮gniemy si臋 niepotrzebnie w troch臋 bezsensown膮 dyskusj臋. Moja lwia natura nie b臋dzie chcia艂a da膰 za wygran膮 i b臋dzie dochodzi膰 swoich racji. Z kolei u Pana czuj臋 siln膮 energi臋 Panny. B臋dzie Pan krytykowa艂, dzieli艂 w艂os na czworo i zawsze co艣 znajdzie, czego mo偶na by si臋 uczepi膰. A jeszcze w og贸le, to poza tym, zadzwoni艂a do mnie dwa dni temu znajoma i powiedzia艂a mniej wi臋cej tak: “Wiesz co Tomek? Czyta艂am wasz膮 dyskusj臋 z Piotrowskim na twoim blogu. Wy piszecie obaj jak jakie艣 stare pryki!”. Proponuj臋 wiec, 偶eby nie da膰 nikomu wi臋cej tak o nas m贸wi膰, zako艅czy膰 t膮 dyskusj臋 takim szachowym patem. Bo, niezale偶nie od tego, ile wylejemy tutaj przys艂owiowego wirtualnego atramentu, to ani Pan mnie nie przekona do 鈥榟oralnej鈥, ani ja Pana do 鈥榟orarnej鈥. A tak, mamy jeszcze szans臋 zako艅czy膰 to polubownie
Pozdrawiam serdecznie,
Tomasz
Witam,
))
a ja sporu i tak nie rozstrzygn臋 i wrednie na 艂atwo艣膰 w艂asnej wymowy stawiam, bo p贸ki w s艂owniku nie ma, to nic nie rozstrzygniemy. Mi 艂atwiej powiedzie膰 horarna, od hory to wym贸wi膰 i tyle, dwa razy ten d藕wi臋k twardy, a nie raz twardy i potem mi臋kki. Skomentuj臋 jak Pan贸w zobacz臋 osobi艣cie, bo si臋 wstydz臋 publicznie
Pozdrawiam serdecznie, Mii
To jest jaki艣 pomys艂- postawi膰 na 艂atwo艣膰 w艂asnej wymowy, oficjalnie za艣 obie formy uzna膰 za prawid艂owe
Astrologusie!
Jak wolisz m贸wi膰: “posz艂em” czy “poszed艂em”?
Wielu wygodniej jest m贸wi膰 “posz艂em”, lecz m贸wi膮 “poszed艂em”. Wielu u偶ywa pierwszego, nie bacz膮c na poprawno艣膰;… i obym coraz rzadziej takich s艂ysza艂a.
Chcia艂abym s艂ysze膰: horalna.
Tw贸j s艂ownik podkre艣la … ech!
Drodzy Pa艅stwo ! J臋zyk tworz膮 u偶ytkownicy, a nie j臋zykoznawcy. J臋zykoznawcy s膮 od tego, by opisywa膰 to, co statystycznie w j臋zyku zaczyna bra膰 g贸r臋. Subiektywne odczucia u偶ytkownika, nie bior膮 si臋 znik膮d, tak tworz膮 si臋 i tworzy艂y kolejne formy j臋zykowe na przestrzeni wiek贸w, r贸wnie偶 pod wp艂ywem innych j臋zyk贸w. Za艣 formy nieregularne, wy艂amuj膮ce si臋 z regularnych zasad, czy to fleksyjnych, czy te偶 s艂owotw贸rczych, je偶eli wchodz膮 do u偶ytku, to nie oznacza to, w 偶adnym wypadku, 偶e s膮 b艂臋dami, tylko, 偶e j臋zyk 偶yje i 偶e si臋 zmienia, ulega wp艂ywom i dzi臋ki temu wzbogaca, b膮d藕 to o jeden wyraz, b膮d藕 te偶 potencjalnie o now膮 regu艂臋. Dlatego argumentacja Pana Piotrowskiego jest nienaukowa, uwaga, nie jest b艂臋dna, tylko nienaukowa, po prostu normatywna. Pan Tomek, z kolei chce promowa膰 swoje odczucie jako norm臋, czyli mimo, 偶e jego odczucie 艣wietnie odzwierciedla pewn膮 obserwowan膮 tendecj臋 rozwoju polszczyzny, to jednak w swojej argumentacji ulega my艣leniu normatywnemu
Dlatego najlepiej, kiedy nikt nie pr贸buje narzuci膰 innemu 偶adnej z form, tylko ka偶dy u偶ywa swojej, a forma potwierdzaj膮ca panuj膮c膮 tendencj臋 rozwojow膮 danego j臋zyka ju偶 si臋 sama wybroni. Mamy przyk艂ady wyraz贸w funkcjonuj膮cych, r贸wnie偶 w naukowych pracach j臋zykoznawc贸w, w dw贸ch formach. Tu przychodzi mi na my艣l przyk艂ad wyst臋puj膮cy w formie tradycyjnej oraz formie zwi膮zanej ze wsp贸艂czesnym wp艂ywem angielszczyzny: standaryzacja i standardyzacja. Nie widz臋 wi臋c 偶adnej logiki w postawie dopuszczaj膮cej wp艂yw 艁aciny, czy Greki, a walcz膮cej z angielskim. Nie wp臋dzajmy Polak贸w w niepotrzebny puryzm, bo broni膰 si臋 musz膮 zagro偶eni, a Polski j臋zyk po prostu 偶yje, walczmy wi臋c z wulgaryzmami, jak najbardziej, ale nie z rozwojem i zmianami. Puryzmem “szczyc膮” sie j臋zyki martwe, albo spo艂ecze艅stwa o zagro偶onej to偶samo艣ci, kt贸re zamiast walczy膰 z przyczynami u siebie broni膮 si臋 przed wp艂ywami z zewn膮trz. Chcia艂abym, 偶eby j臋zyk Polski nigdy nie musia艂 si臋 znale藕膰 w takiej sytuacji. Tym bardziej, 偶e jego standardyzacja jest fenomenem na skal臋 艣wiatow膮, nie zmieniajmy tego. Niech 呕YJE j臋zyk Polski.
Pozdrawiam
lingwistka hobbystka
S艂ysza艂em nie tak dawno chyba, jak to w nazwie Kabaretu Moralnego Niepokoju kto艣 dla zabawy usun膮艂 liter臋 “M”, tak sobie dla zabawy. W ten spos贸b powsta艂o ca艂kiem nowe s艂owo. Je艣li chcieliby艣my unika膰 u偶ywania wulgaryzm贸w, to by膰 mo偶e forma “horarna” by艂aby bezpieczniejsza. To w zasadzie m贸wi臋 tak troch臋 w formie 偶artu. Ale schodz膮c ju偶 na bardziej powa偶ny/praktyczny grunt to nale偶a艂oby zauwa偶y膰, 偶e pisz膮c “horalny” mo偶na by膰 w niekt贸rych miejscach w Internecie pos膮dzonym o u偶ywanie wyrazu uznawanego za nieprzyzwoity i wypowiedzi mog膮 by膰 po prostu blokowane. Tym samym z przyczyn czysto praktycznych lepiej by膰 mo偶e by艂oby pisa膰 “astrologia horarna”.